Małżonek codziennie pisze z inną osobą, zwierza się jej z problemów, ukrywa rozmowy i usuwa wiadomości. W korespondencji pojawiają się wyznania uczuć, flirt, zdjęcia albo plany wspólnej przyszłości. Nie doszło jednak do spotkania ani kontaktu fizycznego.
Czy taka relacja może zostać uznana za zdradę? Czy romans prowadzony wyłącznie przez internet może przesądzić o winie za rozkład pożycia małżeńskiego?
Polskie przepisy nie posługują się pojęciem zdrady emocjonalnej. Nie oznacza to jednak, że dla sądu znaczenie ma wyłącznie kontakt seksualny z inną osobą. Bliska relacja uczuciowa, nawet prowadzona wyłącznie przez komunikator, portal społecznościowy albo aplikację randkową, może stanowić naruszenie obowiązku wierności i lojalności małżeńskiej.
Nie każda rozmowa z osobą trzecią będzie jednak podstawą do przypisania winy. Sąd bada charakter relacji, moment jej nawiązania, sposób zachowania małżonka oraz wpływ tej relacji na rozpad małżeństwa.
Czym jest zdrada emocjonalna?
Zdrada emocjonalna nie ma definicji ustawowej. Jest określeniem używanym do opisania sytuacji, w której jeden z małżonków tworzy z osobą trzecią szczególną więź uczuciową kosztem relacji małżeńskiej.
Taka relacja nie musi obejmować współżycia ani innych zachowań fizycznych. Może polegać na przeniesieniu poza małżeństwo bliskości, zaufania i intymności, które wcześniej łączyły małżonków.
O zdradzie emocjonalnej mogą świadczyć między innymi:
- regularne, wielogodzinne rozmowy prowadzone w tajemnicy przed małżonkiem,
- zwierzanie się osobie trzeciej z najbardziej osobistych spraw,
- deklaracje miłości, tęsknoty albo silnego przywiązania,
- flirt i rozmowy o charakterze erotycznym,
- przesyłanie intymnych zdjęć lub nagrań,
- planowanie wspólnych spotkań, wyjazdów albo przyszłego związku,
- przedstawianie małżonka w negatywnym świetle i omawianie z osobą trzecią szczegółów pożycia,
- ukrywanie telefonu, zmienianie haseł i systematyczne usuwanie korespondencji,
- zaniedbywanie małżonka oraz rodziny z powodu relacji internetowej,
- korzystanie z portali randkowych w celu poszukiwania nowego partnera.
Pojedynczy element nie przesądza jeszcze o zdradzie emocjonalnej. Znaczenie ma całokształt zachowania i to, czy relacja z osobą trzecią rzeczywiście naruszała wzajemną lojalność małżonków.
Czy zdrada musi mieć charakter fizyczny?
Nie. Do przypisania małżonkowi winy za rozkład pożycia nie jest konieczne wykazanie, że doszło do współżycia z inną osobą.
Zgodnie z art. 23 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego małżonkowie są obowiązani do wspólnego pożycia, wzajemnej pomocy, wierności oraz współdziałania dla dobra rodziny. Obowiązek wierności nie ogranicza się wyłącznie do zakazu kontaktów seksualnych z innymi osobami. Obejmuje również lojalność, uczciwość oraz poszanowanie więzi uczuciowej istniejącej między małżonkami.
W jednej ze spraw rozpoznawanych przez Sąd Najwyższy sąd pierwszej instancji uznał, że naruszenie lojalności małżeńskiej może polegać na utrzymywaniu bliskich, choć nieintymnych kontaktów z osobą trzecią. Pokazuje to, że brak kontaktu fizycznego nie wyłącza możliwości przypisania małżonkowi niewłaściwego zachowania.
Sąd nie będzie więc pytał wyłącznie, czy doszło do współżycia. Zbada również, czy jeden z małżonków zaangażował się uczuciowo w inną relację, zaczął ukrywać ją przed rodziną i przez swoje zachowanie doprowadził do utraty zaufania oraz rozpadu więzi małżeńskiej.
Czy romans internetowy może oznaczać winę w rozwodzie?
Romans internetowy może zostać uznany za zawinioną przyczynę rozkładu pożycia, jeżeli spełnione są trzy podstawowe warunki.
1. Zachowanie naruszało obowiązki małżeńskie
Relacja musi wykraczać poza zwykły kontakt koleżeński, zawodowy albo towarzyski. Znaczenie mogą mieć wyznania uczuć, flirt, erotyczny charakter rozmów, ukrywanie korespondencji oraz budowanie szczególnej intymności z osobą trzecią.
2. Relacja istniała przed zupełnym i trwałym rozkładem pożycia
Konieczne jest ustalenie chronologii zdarzeń. Sąd bada, czy relacja internetowa doprowadziła do rozpadu małżeństwa, czy też pojawiła się dopiero wtedy, gdy małżonkowie faktycznie nie tworzyli już wspólnego związku.
3. Zachowanie miało wpływ na rozkład pożycia
Nie wystarcza wykazanie, że małżonek prowadził niewłaściwą korespondencję. Trzeba jeszcze udowodnić, że jego zachowanie spowodowało rozpad więzi małżeńskich albo istotnie pogłębiło istniejący kryzys.
Zgodnie z art. 56 § 1 k.r.o. rozwód może zostać orzeczony, gdy nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia. Na podstawie art. 57 § 1 k.r.o. sąd ustala natomiast, czy i który z małżonków ponosi winę za ten rozkład.
Co sąd uzna za relację wykraczającą poza przyjaźń?
Granica pomiędzy przyjaźnią a zdradą emocjonalną nie zawsze jest oczywista. Sam fakt, że małżonek utrzymuje kontakt z inną kobietą albo innym mężczyzną, nie wystarcza do uznania go za winnego.
Sąd może zwrócić uwagę na następujące okoliczności:
- częstotliwość i porę rozmów,
- treść używanych zwrotów,
- występowanie deklaracji uczuć lub pożądania,
- wymianę intymnych zdjęć,
- planowanie spotkań albo wspólnego życia,
- przedstawianie relacji jako związku,
- sposób ukrywania kontaktu przed małżonkiem,
- reakcję po ujawnieniu korespondencji,
- ograniczenie czasu poświęcanego rodzinie,
- wycofanie się z więzi emocjonalnej i fizycznej z małżonkiem,
- wcześniejsze albo późniejsze spotkania z osobą poznaną przez internet,
- kontynuowanie relacji mimo sprzeciwu małżonka i prób ratowania związku.
Inaczej należy ocenić sporadyczną rozmowę z dawnym znajomym, a inaczej codzienną, ukrywaną korespondencję, w której małżonek wyznaje innej osobie miłość i planuje odejście od rodziny.
Czy korzystanie z aplikacji randkowej jest zdradą?
Samo założenie konta w aplikacji randkowej nie przesądza automatycznie o winie za rozpad małżeństwa. Może jednak stanowić istotny element materiału dowodowego.
Sąd będzie badał przede wszystkim:
- w jakim celu utworzono profil,
- czy małżonek aktywnie poszukiwał nowych kontaktów,
- jak przedstawiał swój stan cywilny,
- czy prowadził rozmowy o charakterze romantycznym lub seksualnym,
- czy umawiał spotkania,
- czy relacja internetowa była ukrywana,
- kiedy utworzono konto w stosunku do momentu rozpadu małżeństwa.
Profil założony w czasie prawidłowego funkcjonowania małżeństwa może zostać oceniony inaczej niż konto utworzone po wieloletniej separacji faktycznej, gdy małżonkowie od dawna nie prowadzili wspólnego życia.
Czy flirt w wiadomościach wystarczy do orzeczenia wyłącznej winy?
Nie zawsze. Treść korespondencji jest ważna, ale sąd nie powinien oceniać jej w oderwaniu od całej historii małżeństwa.
Kilka dwuznacznych wiadomości może świadczyć o niewłaściwym zachowaniu, lecz nie musi dowodzić, że właśnie ono doprowadziło do zupełnego i trwałego rozkładu pożycia.
Aby uzyskać rozwód z wyłącznej winy drugiego małżonka, trzeba wykazać nie tylko jego naganne zachowanie, ale również brak własnego zawinienia.
Jeżeli jedna strona prowadziła romans internetowy, ale druga wcześniej stosowała przemoc, uporczywie poniżała małżonka, nadużywała alkoholu albo przez wiele lat zaniedbywała rodzinę, sąd może przypisać winę obojgu małżonkom.
W postępowaniu rozwodowym analizowane są wszystkie zawinione przyczyny rozkładu, a nie wyłącznie zdarzenie, które zostało odkryte jako ostatnie.
Czy relacja internetowa po rozpadzie małżeństwa oznacza winę?
Co do zasady nie można przypisać małżonkowi winy za spowodowanie rozkładu pożycia na podstawie zachowania, które nastąpiło dopiero po zupełnym i trwałym rozpadzie małżeństwa.
Sąd Najwyższy w wyroku z 28 września 2000 r., sygn. akt IV CKN 112/00, wskazał, że związek z inną osobą nawiązany po wystąpieniu zupełnego i trwałego rozkładu pożycia nie daje podstawy do przypisania winy za ten rozkład. W rozpoznawanej sprawie późniejsza bliska znajomość jednego z małżonków nie mogła już wpłynąć na rozpad związku, ponieważ małżeństwo wcześniej przestało faktycznie funkcjonować.
Kluczowe znaczenie ma więc odpowiedź na pytanie, co wydarzyło się najpierw.
Jeżeli małżonkowie od kilku lat mieszkali osobno, nie utrzymywali więzi fizycznej ani uczuciowej, mieli rozdzielone finanse i zgodnie traktowali związek jako zakończony, późniejsza relacja internetowa może być skutkiem wcześniejszego rozpadu, a nie jego przyczyną.
Jeżeli natomiast małżeństwo nadal funkcjonowało, a relacja z osobą trzecią doprowadziła do wycofania emocjonalnego, konfliktów, zerwania współżycia i wyprowadzki, może zostać uznana za przyczynę rozkładu.
Jak sąd ustala moment rozkładu pożycia?
Sąd bada, kiedy ustały podstawowe więzi tworzące małżeństwo:
- więź uczuciowa,
- więź fizyczna,
- więź gospodarcza.
Zupełny rozkład pożycia oznacza, że małżonków nie łączy już wspólnota charakterystyczna dla małżeństwa. Zachowanie pewnych elementów więzi gospodarczej, na przykład wspólne zamieszkiwanie ze względów finansowych, nie zawsze wyklucza zupełność rozkładu.
Trwałość oznacza natomiast, że w świetle doświadczenia życiowego nie ma realnych perspektyw odbudowy związku.
W sprawie dotyczącej zdrady emocjonalnej szczególnie ważne mogą być daty:
- rozpoczęcia korespondencji,
- pojawienia się pierwszych konfliktów związanych z osobą trzecią,
- zaprzestania współżycia,
- wyprowadzki jednego z małżonków,
- rozdzielenia finansów,
- podjęcia terapii małżeńskiej,
- poinformowania rodziny o rozstaniu,
- złożenia pozwu rozwodowego.
Chronologia pozwala ustalić, czy relacja internetowa poprzedzała rozpad małżeństwa, czy pojawiła się dopiero po jego zakończeniu.
Jak udowodnić zdradę emocjonalną?
Zdrada emocjonalna najczęściej nie jest potwierdzona jednym jednoznacznym dowodem. Zwykle wynika z zestawienia wielu informacji dotyczących treści rozmów, zachowania małżonka i zmian w funkcjonowaniu rodziny.
Wiadomości SMS i komunikatory
Dowodem mogą być wiadomości z komunikatorów, poczty elektronicznej i telefonu. Największe znaczenie mają rozmowy pokazujące charakter relacji, a nie jedynie pojedyncze zdania wyrwane z kontekstu.
Warto zabezpieczyć:
- pełną treść rozmowy,
- daty i godziny wiadomości,
- dane profilu rozmówcy,
- informacje pozwalające potwierdzić autorstwo,
- wiadomości poprzedzające i następujące po najważniejszym fragmencie.
Sam zrzut ekranu może zostać zakwestionowany jako niepełny albo zmanipulowany. Dlatego istotne jest zachowanie pierwotnego materiału i przedstawienie korespondencji w sposób umożliwiający ocenę jej autentyczności.
Zdjęcia i publikacje w mediach społecznościowych
Znaczenie mogą mieć wspólne zdjęcia, oznaczenia lokalizacji, komentarze, relacje, publiczne deklaracje oraz informacje o wspólnych wyjazdach.
Treści publikowane w internecie mogą być oceniane w sprawie rozwodowej, zwłaszcza gdy pozostają w sprzeczności z twierdzeniami składanymi przed sądem. Nie zastępują jednak oceny całokształtu dowodów.
Zeznania świadków
Świadkowie mogą potwierdzić między innymi:
- zmianę zachowania małżonka,
- ukrywanie telefonu i rozmów,
- częste kontakty z konkretną osobą,
- wycofanie z życia rodzinnego,
- przyznanie się do relacji,
- konflikty powstałe po ujawnieniu korespondencji,
- próby ratowania małżeństwa podejmowane przez drugą stronę.
Najbardziej przydatni są świadkowie posiadający własną wiedzę o zdarzeniach. Powtarzanie informacji usłyszanych wyłącznie od jednego z małżonków ma mniejszą wartość dowodową.
Przyznanie małżonka
Znaczenie może mieć wiadomość, nagranie albo wypowiedź, w której małżonek przyznaje, że zakochał się w innej osobie, prowadził podwójne życie albo zamierza odejść do internetowego partnera.
Samo przyznanie się do uczuć nie rozstrzyga jeszcze o winie. Nadal trzeba ustalić, czy relacja miała wpływ na rozkład pożycia.
Raport detektywa
Detektyw może ustalić, czy relacja internetowa doprowadziła do spotkań, wspólnych wyjazdów albo faktycznego związku. Raport detektywa może być dowodem, ale jego znaczenie zależy od jakości dokumentacji i możliwości przesłuchania osoby, która prowadziła obserwację.
Czy można sprawdzić telefon małżonka?
W postępowaniu rozwodowym sposób uzyskania dowodu może mieć znaczenie. Nie należy zakładać, że cel udowodnienia zdrady usprawiedliwia każde działanie.
Szczególne ryzyko wiąże się z:
- przełamaniem hasła do telefonu lub konta,
- podszywaniem się pod małżonka,
- instalowaniem oprogramowania śledzącego,
- uzyskaniem dostępu do prywatnej skrzynki bez zgody,
- przechwytywaniem korespondencji,
- publikowaniem intymnych materiałów.
Takie zachowanie może wywołać odrębne konsekwencje prawne. Przed wykorzystaniem prywatnej korespondencji warto ustalić, w jaki sposób została pozyskana i czy możliwe jest jej bezpieczne przedstawienie w sądzie.
Inaczej należy ocenić wiadomość wyświetloną na wspólnie używanym urządzeniu, a inaczej włamanie na zabezpieczone konto małżonka.
Czy usuwanie wiadomości świadczy o zdradzie?
Usuwanie korespondencji może wzbudzać podejrzenia, ale samo nie dowodzi zdrady emocjonalnej. Małżonek może usuwać wiadomości z różnych powodów.
Znaczenie tej okoliczności wzrasta, gdy łączy się ona z innymi faktami, na przykład z:
- częstymi rozmowami z konkretną osobą,
- ukrywaniem telefonu,
- zmianą haseł,
- wycofaniem emocjonalnym,
- kłamstwami dotyczącymi kontaktu,
- późniejszym ujawnieniem intymnej treści rozmów,
- spotkaniami z rozmówcą.
Sąd nie powinien budować ustaleń wyłącznie na podejrzeniach. Strona żądająca orzeczenia winy powinna przedstawić konkretne fakty i dowody.
Czy wybaczenie zdrady wyłącza winę?
Wybaczenie zdrady nie powoduje automatycznie, że dane zachowanie przestaje mieć znaczenie w sprawie rozwodowej.
Istotne jest jednak, czy po ujawnieniu relacji małżonkowie rzeczywiście odbudowali wspólne pożycie. Jeżeli przez dłuższy czas ponownie funkcjonowali jako małżeństwo, sąd może badać, czy wcześniejsza zdrada nadal pozostawała przyczyną późniejszego rozkładu.
Inaczej należy ocenić szczerą i skuteczną próbę pojednania, a inaczej krótkotrwałe pozostanie razem mimo ciągłego konfliktu, braku zaufania i kontynuowania romansu.
Jeżeli małżonek zapewniał, że zakończył relację, lecz nadal prowadził ją w tajemnicy, ponowne oszustwo może potwierdzać jego odpowiedzialność za pogłębienie kryzysu.
Jak bronić się przed zarzutem zdrady emocjonalnej?
Małżonek, któremu zarzuca się romans internetowy, powinien przede wszystkim odtworzyć dokładną chronologię zdarzeń.
Znaczenie mogą mieć dowody potwierdzające, że:
- relacja miała wyłącznie charakter zawodowy albo koleżeński,
- przedstawione wiadomości zostały wyrwane z kontekstu,
- zrzuty ekranu są niepełne albo nieautentyczne,
- kontakt rozpoczął się już po zupełnym i trwałym rozkładzie pożycia,
- małżonkowie wcześniej od dawna żyli osobno,
- druga strona sama uważała małżeństwo za zakończone,
- przyczyną rozpadu były inne zachowania współmałżonka,
- relacja internetowa nie miała wpływu na funkcjonowanie małżeństwa.
Nie wystarczy zaprzeczyć, że doszło do kontaktu fizycznego. Jeżeli korespondencja pokazuje silne zaangażowanie uczuciowe, obrona powinna odnosić się także do znaczenia tej relacji i momentu jej powstania.
Jakie skutki ma orzeczenie wyłącznej winy?
Orzeczenie wyłącznej winy może mieć znaczenie przede wszystkim dla obowiązku alimentacyjnego między byłymi małżonkami.
Jeżeli rozwód powoduje istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, może on żądać, aby małżonek wyłącznie winny przyczyniał się do zaspokajania jego usprawiedliwionych potrzeb, nawet gdy małżonek niewinny nie znajduje się w niedostatku. Wynika to z art. 60 § 2 k.r.o.
Wina nie przesądza natomiast automatycznie:
- o wysokości alimentów na dzieci,
- o powierzeniu władzy rodzicielskiej,
- o sposobie ustalenia kontaktów,
- o nierównym podziale majątku wspólnego.
Każde z tych zagadnień jest oceniane według właściwych dla niego przesłanek. Sam fakt zdrady emocjonalnej nie powoduje, że drugi małżonek otrzyma większą część majątku.
Przykład zdrady emocjonalnej mogącej uzasadniać winę
Małżonek przez wiele miesięcy prowadzi codzienną korespondencję z osobą poznaną w internecie. W wiadomościach deklaruje miłość, przesyła intymne zdjęcia, planuje wspólne zamieszkanie i zapewnia rozmówcę, że wkrótce odejdzie od rodziny.
Jednocześnie przestaje spędzać czas z małżonkiem, unika współżycia, ukrywa telefon i odmawia podjęcia terapii. Po ujawnieniu korespondencji wyprowadza się z domu i kontynuuje relację.
W takim stanie faktycznym zachowanie może zostać uznane za naruszenie obowiązku wierności i lojalności oraz przyczynę rozpadu więzi małżeńskich.
Przykład relacji, która nie musi przesądzać o winie
Małżonkowie od kilku lat mieszkają oddzielnie, nie współżyją, prowadzą osobne gospodarstwa domowe i zgodnie ustalili, że ich związek się zakończył. Jeden z nich dopiero później poznaje przez internet nowego partnera.
Choć małżeństwo formalnie nadal trwa, nowa relacja nie musi stanowić przyczyny rozkładu pożycia. Może być konsekwencją wcześniejszego rozpadu związku. W takiej sprawie decydujące znaczenie będzie miało wykazanie, kiedy rozkład stał się zupełny i trwały.
Najczęściej zadawane pytania
Czy pisanie z inną osobą jest zdradą?
Nie każda rozmowa stanowi zdradę. Znaczenie ma charakter korespondencji, stopień zaangażowania emocjonalnego, jej ukrywanie oraz wpływ na relację małżeńską.
Czy sąd uzna zdradę bez kontaktu fizycznego?
Może ją uznać za zawinione naruszenie obowiązków małżeńskich. Kontakt seksualny nie jest niezbędny, jeżeli relacja uczuciowa z osobą trzecią doprowadziła do rozpadu małżeństwa albo ten rozpad pogłębiła.
Czy wiadomości z Messengera mogą być dowodem w sprawie rozwodowej?
Tak. Sąd może ocenić wiadomości z komunikatora. Trzeba jednak zadbać o wykazanie ich autentyczności, autorstwa i pełnego kontekstu rozmowy.
Czy same zrzuty ekranu wystarczą?
Mogą stanowić dowód, ale druga strona może zakwestionować ich kompletność albo autentyczność. Warto zachować także pierwotną korespondencję i inne materiały potwierdzające charakter relacji.
Czy konto na portalu randkowym oznacza winę?
Nie automatycznie. Sąd sprawdzi, kiedy i w jakim celu konto zostało założone, czy użytkownik nawiązywał relacje oraz czy jego zachowanie miało wpływ na rozpad małżeństwa.
Czy relacja rozpoczęta po wyprowadzce oznacza zdradę?
Zależy to od tego, czy w chwili jej nawiązania rozkład pożycia był już zupełny i trwały. Sama wyprowadzka nie zawsze oznacza definitywny koniec małżeństwa.
Czy wyznanie komuś miłości w wiadomości wystarczy do orzeczenia winy?
Może być istotnym dowodem zaangażowania emocjonalnego, ale sąd oceni je razem z innymi okolicznościami. Konieczne jest również ustalenie wpływu tej relacji na rozkład pożycia.
Czy zdrada emocjonalna wpływa na podział majątku?
Co do zasady nie. Wina w rozwodzie i sposób podziału majątku są odrębnymi zagadnieniami. Zdrada może mieć znaczenie majątkowe, gdy wiązała się na przykład z wydawaniem wspólnych pieniędzy na osobę trzecią, ale nie powoduje automatycznie nierównych udziałów.
